Dzienniki pokładowe, czytaj autobusowe i tramwajowe cz. 1

Codziennie do pracy dojeżdżam około 20 km. w jedną stronę, czyli spędzam około 2 godzin w komunikacji miejskiej. Zazwyczaj „zaliczam” dwie przesiadki, co nie jest wielką tragedią. Muszę korzystać z tego środka transportu, ponieważ nikt nie przewidział, że z napływem ludności do miasta Warszawa, zwiększa się ilość samochodów i powinna zwiększyć się ilość miejsc parkingowych. …

Ojeju jeju …

Czy nic nie można napisać w końcu pozytywnego? Ano można można.
Lecz najpierw zachęcam do lektury nowonapisanego wierszyka „Mała istotka”.
Niestety na dzień dzisiejszy nie ma i nie będzie jak narazie nowych nagrań. Szczerze mówiąc nie wyrabiam się z prostymi rzeczami i nie mam głowy do pisania utworów lub nagrywania czegokolwiek.
Ostatnio jakoś gubię się i w obowiązkach i w życiu.
Kopnął mnie zaszczyt śpiewania w zespole – jakim to – powiem później.
Prawie cała energia została przekazana na ten szczytny cel. Ale powiem szczerze, że mimo, że jestem z tego powodu szczęśliwa, że zostałam przyjęta, jest to szczęście pobieżne. Nie umiem się cieszyć już nawet tym. Coś mi umyka w życiu i chyba trafiłam na schodki … w dół. Może zawróce w pewnym momencie, a może nie … . Narazie jest jak jest i szczerze mówiąc nie martwię się, mam to poprostu w poważaniu.
A teraz idę zrobić prasówkę, żeby totalnie się odmóżdzyć i stwierdzić … nie, wszyscy są debilami.

PeKropka

Ale o co chodzi?

Dzisiaj delikatnie … nie! Wcale nie delikatnie wmawiano mi, że nonszalancko podchodzę do życia. Dowiedziałam się, że mam już tyle lat, że powinnam inną być niż jestem. Ale dokładnie nie powiedziano mi kim. Próbowano mi uzmysłowić, że to co robię nie ma sensu. I szczerze mówiąc to nie pierwszy raz. Czy nadeszła już ta część …

Forteklapa

Wczoraj mój fortepian znalazł się pod czujnym okiem stroiciela.
Jak mi się morda uśmiechnęła, gdy tylko usłyszałam jak zaczął
wydawać poprawne dźwięki. Naprawdę dla mnie ma on bardzo
unikatową barwę spowodowaną swoim wiekiem, tym gdzie stał
i jak go używano. Jest to instrument dla mnie o tyle ważny, że się
przy nim wychowałam i chociaż nie umiem grać biegle, dzięki niemu
poznałam pierwsze dźwięki, pierwsze nuty. Poznałam jak
brzmi burza a jak ćwierkają ptaki. Teraz to może i śmieszne,
ale jak byłam 4 letnim brzdącem to było odkrycie na miarę Nobla.
Staram się dbać o niego ile mogę i jest to jedyna rzecz w życiu,
która powoduje, że gdzieś w końcu zapuszcze korzenie. Będzie on tam
miał swoje miejsce i gdy tylko najdzie mnie ochotę, żebym mogła usiąść
i przypomnieć sobie wszystkie znaki natury.

PyKropka

„Dzień Kobiet”

Opowiem Wam anegdotkę. Z dziesięć lat temu, kiedy jeszcze na świecie popularne były tylkoi wyłącznie komputery stacjonarne, kopnął mnie zaszczyt posiadania takiego dziada. Był strasznie drogi i ciężki, a w ciągu tygodnia od zakupu zdążyłam odwiedzić 3 razy miejsce napraw. Za każdym razem zamawiałam taksówkę z tego względu, że odległość do przebycia z tym gratem …

Zabiorę Cię właśnie tam

Jeden z najbardziej romantycznych kawałków.

Obyś mnie tam w końcu zabrał (do jasnej ciasnej). Hehe żartowałam,      poprostu piękny utwór a poniżej dwa następne:

Univated

Jak każdy kto mógłby, jestem „połechtana” Twoją fascynacją moją osobą.
Jak jakakolwiek gorąco-krwista kobieta, poszukiwałam obiektu by pożadać.
Ale Ty nie jesteś dopuszczony, jesteś niezaproszony…

Kissing You

Duma może znieść tysiąc prób, siły może zawsze starczyć.
Ale patrząc w gwiazdy bez Ciebie, moja dusza płacze.
Mając serce pełne bólu, zbolałe… .
Kissing you … .