Tak powolutku …

… pozwalałeś jej odejść. Pozwalałeś na ucieczki do nikąd. Może tak w głębi cieszyłeś się, że … będziesz miał już spokój. Ale nie pozwalasz jej zapomnieć. Mamisz nieuzasadnionymi prośbami, myśląc, że … ma siłę jeszcze … . Tak ma siłę … ,ale kiedyś przejdzie tą granicę. Nie może się doczekać, widać to w jej oczach. Wtedy pożałujesz, że … pozwoliłeś jej odejść… .

Sklep z zabawkami

Chciałam dzisiaj napisać o zabawkach.
Tych porzuconych jak tylko przestaje być ładna.
Gdy okazuje się, że po otwarciu brzuszka Misio przestaje być miękki.
Przestaje być takim samym pluszowym Misiem jak na półkach
wszystkich sklepów z zabawkami. A do tego jest zmęczony leżeniem
w zakurzonym magazynie, tylko dlatego, że inne Miśki bardziej do siebie pasują, są modne i poprostu normalne.

Zawiodłam się na tych co nigdy mieli mnie nie zawieść.
I wciąż jak zabawka staram się zrozumieć mechanizmy
działające tym sklepem.
Ale już niedługo zadbam o siebie i może znajdzie się ktoś,
kto będzie chciał te wyprute flaki poupychać Misiowi spowrotem.
I będzie Kochał jak gdyby nigdy nic.

Czekałam …

… na gesty, na znaki.
Czy byłam ślepa i głucha, czy zabrakło cierpliwości?
Nie sądzę.
Dałam ile mogłam i skończyły mi się nawet zapasy.
Nieraz pukałam do pokoju, a ktoś udawał, że go tam nie ma.
Jak w Pankracym – „dorosłych nie ma w domu” … .
Czy będę słyszała jakiś odzew?
Obawiam się, że nie, bo duma męska jest większa od miłości … .

Kilka dni …

… minęło i nadal nie mogę się otrząsnąć z tego co za chwilę nastąpi.
Że te drzwi, które zamknęłam, on zamknie na klucz i go wyrzuci.
Mimo, że je uchyliłam, on je zatrzasnął, czymś przystawił i przyszykował klucz.
Zrozumiałam teraz wszystko, na czym to polegało.
Najłatwiej zapomnieć … jak to już pewnie zrobił … lub chce zrobić … .
W końcu przyjdzie pora na mnie, wykreśle te lata, chociaż były najlepsze jakie mogły mnie spotkać. Czekam na następne by zapomnieć.
Chociaż jeszcze mocuje się z tymi drzwiami, jeszcze mogę, jeszcze chwilę … .

Chyba pora …

… się oddalić. Powoli nie mam siły. Zastanawiam się jak można wyłączyć funkcje: myślenia, przeżywania i czucia? Coraz gorzej przeżywam kolejne chwile. Trudniejsze mnie dobijają, łatwiejszych nie ma. Tyle rzeczy żałuję, tyle błędów zrobiłam a mimo to nadal nie wiem co chcę. Miotam się po tym świecie robiąc z siebie wariatkę. A ja taka nie jestem. Nadal nie umiem żyć.
Cholernie boli mnie życie … dzisiaj.
A jutro co? Nie wiem. Zmiana nastroju? Kolejna?
Gorzej niż na karuzeli.
Przyjaciół nie ma. Bliskich nie ma. Chciałam samotni to mam. Tylko, że jej nie chcę … dzisiaj.

Dzienniki pokładowe, czytaj autobusowe i tramwajowe cz. 2

Pan Plecak i Pan Teczka Dzisiejszy poranek nie zapowiadał się zbyt tragicznie i do takich raczej nie należał. Jak zawsze koło 8 wdepnęłam w to gówno zwane tramwajem. Na pierwszym przystanku ku mojemu zdziwieniu do drzwi podjechał Pan na wózku. Młody Pan, który chciał trochę zarobić. Ku mojemu kolejnemu zdziwieniu, pomimo tego, że był to …